niedziela, 9 października 2016

Mój pierwszy raz z...

tasiemkami :P To mój debiut z użyciem tasiemek na paznokciach. Według mnie nie do końca udany. Zwłaszcza na prawej ręce, której nie ośmieliłam się pokazać. W ogóle okazało się, że nie mam czym przyciąć tasiemek po naklejeniu na paznokcie. Cążki okazały się za tępe i część tasiemek odstaje od paznokcia. I tak z niby prostego zadania zrobiło się trudne. Dodatkowo nawet zdjęcia jakoś ludzko nie chciały wychodzić, także paznokcie prezentują się jeszcze gorzej niż w rzeczywistości. Na koniec wspomnę tylko, że czarny lakier to Bell Glam Wear nr 412. Tylko jemu nie mam niczego do zarzucenia ;)




Jestem ciekawa jak długo tasiemki wytrzymają na moich paznokciach. Zapewne niezbyt długo biorąc pod uwagę, że pewnie jutro znowu mnie czeka kilka godzin zabawy z wodą i ślimakami, w związku z prowadzonymi już doświadczeniami do pracy magisterskiej :P Zobaczymy :D
 Pozdrawiam :*

20 komentarzy:

  1. Moje pierwsze razy z tasiemkami tez nie byly udane :) Trzeba duzo cwiczyc ! Ale ogolnie wyglada to ladnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne! :) Moim zdaniem udane :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie przekonałam się do czarnego lakieru na paznokciach...
    Pozdrawiam, http://thewomenlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. A mi się podoba :) chociaż zbyt trwałe nie są, to fakt :) Tasiemkę można też połozyć na jeden kolir, pomalować drugim i oderwać i wtedy robi za taki jakby szablon :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podoba Twoje zdobienie, takie mroczne, ale eleganckie :) Podziwiam Cię za pracę ze ślimakami ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak na pierwszy raz wyszło naprawdę ładnie ;)
    Pozdrawiam ♥ #Smile
    Nasz blog - klik

    OdpowiedzUsuń
  7. Tasiemki używam tylko do zrobienia wzoru, potem odrywam; niestety nosić się ich nie da , bo zaraz się odrywają i ca le mani popsute

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie to wygląda, pewnie mi by nie wyszło tak ładnie:P

    OdpowiedzUsuń
  9. Wcale nie widać żeby coś nie tak było, tasiemki są fajne ale właśnie często się hacza nawet jak się je zatopi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tasiemki sa świetne ale ja je tam kiedys sobie zrobiłam, że szkoda gadać :P

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi tasiemki praktycznie zawsze odpadały na drugi dzień - nawet nie musiałam do tego rąk długo moczyć ani nic ;-D

    OdpowiedzUsuń
  12. nie jest tak źle :) jak na pierwszy raz wyszło Ci bardzo ładnie :)
    lubię lakiery z tej serii Bell :D
    pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny efekt, muszę kupić takie tasiemki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. tasiemnki łatwe w aplikacji nie są, ale wyglądają cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Też miałam problem z tasiemkami, skróciłam pilnikiem te odstające końcówki ;)

    OdpowiedzUsuń